Nagroda dla najlepszego hodowcy koni arabskich na świecie trafiła do Michałowa

Polskie konie arabskie zdominowały zakończony w niedzielę w Paryżu Światowy Salon Konia Arabskiego Czystej Krwi. Pierwsze skrzypce grał Michałów.

W ścisłym finale w czterech kategoriach spośród czterdziestu najlepszych koni świata aż jedenaście było z Polski, co przełożyło się na wyjątkowy splendor w postaci nagrody specjalnej dla najlepszego hodowcy na świecie, za którego nad Sekwaną uznano Stadninę Michałów.

Konie z Ponidzia zdobyły aż siedem tytułów Top Ten, czyli najlepszych z dziesiątki, a sześcioletnia siwa Emandoria wraca na Pondzie z tytułem wiceczempionki świata.

Pokaz w Paryżu jest największą imprezą hodowlaną na globie, trwa tydzień i ma oprawę nie mniejszą niż igrzyska olimpijskie. Wprawdzie wszystkie cztery tytuły czempionów świata odjechały do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej, ale to nazwa Michałów najczęściej pojawiała się w relacjach. 

Do klaczy z Ponidzia, które ze znakomitymi ocenami awansowały do finałów, dołączyła siwa dwuletnia Parmana, która jest dzierżawiona do Arabii Saudyjskiej, ale pozostaje własnością Michałowa. Roczny ogierek Empire uzyskał czwartą notę w eliminacjach i taką samą w finale. Oprócz srebrnego medalu Emandorii tytuły Top Ten zdobyły klacze: Zigi Zana, Piacenza, Parmana, Pistoria, Emmona, Zagrobla oraz wspomniany roczny ogierek Empire, który debiutował na paryskich salonach. 

Dyrektor Stadniny Michałów Jerzy Bialobok dwukrotnie był zapraszany do ceremonii wręczania splendorów. Po raz pierwszy po nagrodę specjalną dla najlepszego hodowcy na świecie i po raz drugi po puchar za drugie miejsce, jakie zajęła Stadnina Michałów pod względem liczby zdobytych tytułów czempionów świata w trzydziestoletnich dziejach paryskiego salonu. Co roku Światowa Federacja Hodowców Koni Arabskich zaprasza do Paryża najlepsze konie z krajów całego świata oraz te, które wygrały czempionaty na poszczególnych kontynentach.

- Szkoda, że Emandoria nie zdobyła tytułu czempionki, bo byłaby kolejną trójkoronowaną królową globu, gdyż w tym roku wygrała przecież Puchar Narodów w Aachen w Niemczech i Puchar Europy w Moorselle w Belgii - powiedziała Urszula Białobok, główny zootechnik Stadniny Michałów.

Źródło: Echo Dnia, Irena Imosa

 

Komentarze (0)

Brak komentarzy.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież