Rekordowe Dni Ponidzia

 Tegoroczne Dni Ponidzia na długo zapadną w pamięci wszystkich tych, którzy w ostatni weekend zawitali nad pińczowski zalew, by wspólnie bawić się na corocznym święcie naszego miasta. Rock, blues, disco – to tylko niektóre z gatunków muzycznych, które można było usłyszeć na scenach rozlokowanych na pińczowskim OSiRrze.

        

Po kilu latach przerwy, Dni Ponidzia ponownie odbyły się w ostatni weekend czerwca. Trzydniowe święto miasta rozpoczęło się w piątek, 23 czerwca, od występów i pokazów kółek, działających przy Pińczowskim Samorządowym Centrum Kultury. Na deskach amfiteatru OSiR, wystąpili również laureaci konkursów wokalnych organizowanych przez PSCK. Tuż obok, na obiektach domków letniskowych, już po raz szósty, rozpoczął się zlot motocyklowy „MotoBambownia”, organizowany przez członków pińczowskiego Klubu Brave Dogs Polska Chapter Pińczów, który przyciągnął do naszego miasta setki motocyklistów z całego kraju. Zwieńczeniem pierwszego dnia święta Ponidzia były „Sobótki”, zorganizowane przez Klub Kon – Tiki,  gdzie na plaży pińczowskiego zalewu, w obecności Neptuna, blisko dwadzieścioro dzieci przeszło chrzest, by osiągnąć miano wodniaka.

Drugi dzień Dni Ponidzia rozpoczął się od drugiej edycji zawodów rowerkowych, które odbyły się na Stadionie Miejskim w Pińczowie. Zawody przyciągnęły blisko osiemdziesięciu młodych amatorów rowerów, którzy rywalizowali pomiędzy sobą w czterech kategoriach wiekowych: Szkrabiątka, Szkraby, Smyki i Starszaki – (więcej o zawodach kliknij TUTAJ). W drugiej części miasta, na ścieżkach garbu pińczowskiego, około 300 motocyklistów wystartowało w Mistrzostwach Polski i Pucharze Polski w cross country. Jednym ze zwycięzców swojej kategorii został pochodzący z Włoch pod Pińczowem – Mariusz Stelmaszyński (więcej o zawodach kliknij TUTAJ). Kiedy ostatni zawodnicy motocrosowi kończyli rywalizację, na scenie rozlokowanej na Stadionie Miejskim, pojawili się pierwsi artyści. Jako pierwsi wystąpili laureaci „Scyzoryków 2017” – zespół Kiss of Death z Kielc. Tuż po nich swój pokaz dała Orkiestra Dęta Szkoły Muzycznej z Pińczowa I stopnia, pod batutą Tadeusza Bartosa. Kolejnymi artystami, którzy zaprezentowali się przed pińczowską publicznością był miejscowy zespół Dob Blues Band. Ich występ był początkiem prawdziwej bluesowej uczty, jaką zagwarantowali pochodzący ze śląska członkowie grupy Cree, którzy po raz drugi zagrali w Pińczowie. Poza swoimi autorskimi utworami, zespół Cree, na czele ze swoim liderem – Sebastianem Riedlem, zagrał kilka coverów zespołu Dżem, w którym śpiewał ojciec Sebastiana, legenda polskiej muzyki, zmarły w 1994 roku Ryszard Riedel. Tuż po godzinie 22:00 na scenie pojawił się oczekiwany przez większość zespół, grający rock alternatywny – happysad. Pochodząca ze Skarżyska Kamiennej grupa, poza największymi hitami jak „Bez znieczulenia”, „W piwnicy u dziadka”, „Łydka”, „Zanim pójdę”, zagrała kilka utworów ze swojej najnowszej płyty wydanej w lutym 2017 pt. Ciało Obce. Po koncercie, członkowie zespołu byli zachwyceni pińczowską publicznością, która znała zarówno te starsze jak i te nowe teksty piosenek. Oddaliśmy tą samą energię jaką dała nam publiczność – powiedział nam Maciej „Ramzej” Ramisz – członek zespołu happysad. Na koniec drugiego dnia wystąpił pochodzący z Pińczowa zespół Mugshotz.

Niedziela rozpoczęła się od przeglądu kapel weselnych, na czele z zespołami Krokus, Pakt i Czadu. Z godziny na godzinę stadion w Pińczowie zapełniał się kolejnymi gośćmi. Ogródek piwny, który zlokalizowany był we wschodniej części boiska, był miejscem spotkań mieszkańców Pińczowa, Ponidzia oraz przybyłych na święto naszego miasta gości z całej Polski. Nie zabrakło również mieszkańców Pińczowa, którzy obecnie mieszkają poza granicami naszego kraju. Ogromną frajdę dla dzieciaków i ich rodziców zapewniało wesołe miasteczko, gdzie można było pojeździć na karuzeli, poobijać się w autkach czy też rozkołysać się na tzw „ławie”.  Kiedy na scenie pojawił się zespół „Tacy Sami”, publiczność usłyszała największe przeboje legendy polskiej sceny muzycznej – zespołu Lady Pank. Blisko całą płytę boiska zgromadził grający na koniec tegorocznych Dni Ponidzia – niekwestionowana gwiazda muzyki disco – zespół Piękni i Młodzi. Tworzony przez Magdę, Dawida oraz Daniela zespół, zagrał swoje największe przeboje „Ona jest taka cudowna”, „Kocham się w Tobie” czy  „Niewiara”, wprawiając publiczność w niesamowity klimat. Do sukcesu tegorocznych Dni Ponidzia przyczyniła się niewątpliwie sprzyjająca pogoda.

Więcej zdjęć z Dni Ponidzia 2017 w naszej galerii kliknij TUTAJ .

Organizatorami Dni Ponidziała byli: Urząd Miejski w Pińczowie i Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury.

 

(Tekst i zdjęcia pochodzą ze strony www.pinczow.com)

Komentarze (0)

Brak komentarzy.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież